Wróć do wszystkich wpisów

6 min czytania

Przywództwo w erze AI. Dlaczego technologia zmienia dziś rolę lidera bardziej niż kiedykolwiek?

Conlea

Post image

Jeszcze kilka lat temu można było traktować technologię jako jeden z elementów strategii biznesowej. Dziś coraz trudniej utrzymać taki podział. Sztuczna inteligencja nie jest już kolejnym narzędziem wspierającym organizacje. Coraz częściej staje się siłą, która zmienia sposób podejmowania decyzji, projektowania procesów i budowania zespołów. W praktyce oznacza to jedno: przyszłość technologii i przyszłość przywództwa przestały być dwoma odrębnymi tematami.

To właśnie wokół tej zmiany toczyła się debata Leaders in the Ring podczas konferencji Technology Leader of Tomorrow. W dyskusji spotkały się trzy różne perspektywy: Paweł Leżański, CTO Ringier Axel Springer, który od lat odpowiada za rozwój technologii w jednej z największych grup medialnych w Europie, Wojciech Zaskórski, General Manager Lenovo Poland, obserwujący transformację organizacji z perspektywy globalnego dostawcy technologii, oraz Zofia Dzik – Impact Investor, założycielka Humanites Institute, autorka koncepcji Coherent Leadership i wieloletnia menedżerka C-level, od lat zajmująca się przywództwem, etyką technologii i rozwojem organizacji. Choć reprezentują odmienne doświadczenia, wszyscy zgodzili się co do jednego: największym wyzwaniem najbliższych lat nie będzie wdrożenie AI, lecz nauczenie się nowego sposobu przewodzenia ludziom w świecie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

AI zmienia organizacje szybciej niż wcześniejsze rewolucje technologiczne

Biznes przez lata przyzwyczaił się do technologicznych zmian rozłożonych w czasie. Migracja do chmury trwała latami. Rozwój urządzeń mobilnych również był procesem stopniowym. Firmy miały czas, aby uczyć się nowych modeli działania, dostosowywać struktury i rozwijać kompetencje pracowników. Generatywna sztuczna inteligencja zaburzyła ten rytm.

Po raz pierwszy technologia tak szybko przestała być domeną specjalistów IT i weszła do codziennej pracy praktycznie każdego działu. Marketing, sprzedaż, HR, finanse, prawo czy obsługa klienta zaczęły korzystać z tych samych narzędzi niemal równocześnie. AI przestało być projektem technologicznym. Stało się projektem organizacyjnym.

Paweł Leżański zwrócił uwagę, że dziś jedną z pierwszych miar sukcesu wdrożeń AI nie jest już sama technologia, lecz to, jak bardzo zmienia ona sposób funkcjonowania firmy. Jego zdaniem właśnie dlatego przyszłość przywództwa i przyszłość technologii są dziś nierozerwalnie ze sobą związane.

To fundamentalna zmiana perspektywy. Jeszcze niedawno technologia wspierała istniejące organizacje. Dziś coraz częściej wymusza ich przebudowę.

Lider nie wdraża AI. Lider projektuje nową organizację

Wiele firm nadal traktuje sztuczną inteligencję jak kolejną funkcję do dodania do istniejących procesów. Powstają stanowiska AI Officerów, uruchamiane są pojedyncze pilotaże, a kolejne zespoły dostają dostęp do nowych narzędzi.

Problem polega na tym, że takie podejście coraz częściej przypomina dokładanie silnika odrzutowego do samochodu osobowego. Jeżeli sposób działania organizacji pozostaje taki sam, potencjał AI szybko się kończy.

Podczas debaty wielokrotnie wracał wątek spłaszczania struktur, ograniczania warstw zarządzania oraz pojawiania się zespołów, w których obok ludzi pracować będą autonomiczni agenci AI. To nie jest już futurystyczna wizja, lecz kierunek, który zaczyna być widoczny w największych organizacjach technologicznych. 

Paweł Leżański postawił nawet odważniejszą tezę. Jego zdaniem przy AI nie sprawdza się klasyczne, iteracyjne podejście do zmian. Organizacje nie powinny próbować jedynie usprawniać dotychczasowych procesów. Powinny mieć odwagę projektować je od nowa. 

To ogromna zmiana roli lidera. Jeszcze niedawno odpowiadał przede wszystkim za optymalizację istniejącego modelu działania. Coraz częściej będzie odpowiadał za stworzenie modelu zupełnie nowego.

Największym problemem nie jest AI. Jest brak kierunku

Paradoks obecnej rewolucji technologicznej polega na tym, że nigdy wcześniej firmy nie miały dostępu do tak potężnych narzędzi, a jednocześnie tak często nie wiedziały, co właściwie chcą z nimi osiągnąć. Łatwo ulec presji rynku. Jeżeli konkurencja wdraża AI, zarząd oczekuje AI, inwestorzy pytają o AI, naturalną reakcją staje się uruchamianie kolejnych inicjatyw tylko dlatego, że "wszyscy już to robią".

To właśnie przed takim podejściem przestrzegał Wojciech Zaskórski. Odwołując się do własnych doświadczeń zarówno po stronie CIO, jak i dostawcy technologii, przypomniał, że technologia nigdy nie powinna być celem samym w sobie. Organizacja najpierw musi odpowiedzieć na pytanie, jaki problem biznesowy chce rozwiązać. Dopiero później warto zastanawiać się nad narzędziami.

Ta uwaga jest dziś szczególnie aktualna. AI nie rozwiąże problemów źle zaprojektowanego biznesu. Może jedynie sprawić, że organizacja będzie popełniała te same błędy szybciej.

W świecie AI przewagą staje się człowiek

Im bardziej rozwija się technologia, tym większego znaczenia nabierają kompetencje, których nie da się łatwo zautomatyzować.

Zofia Dzik zwróciła uwagę na zjawisko, które coraz wyraźniej widać zarówno w badaniach, jak i praktyce biznesowej — kryzys przywództwa. Organizacje funkcjonują pod rosnącą presją efektywności, krótkoterminowych wyników i wdrażania kolejnych technologii. Coraz rzadziej znajdują natomiast czas na odpowiedź na pytania o sens, wartości i odpowiedzialność.

Według niej współczesny lider powinien rozwijać się jednocześnie na trzech poziomach:

  • wizji,
  • strategii,
  • własnego człowieczeństwa.

To ostatnie może wydawać się najmniej biznesowe, ale właśnie ono zaczyna decydować o jakości przywództwa.

Jeżeli lider sam nie ma jasno określonego kompasu wartości, coraz trudniej będzie mu podejmować decyzje dotyczące automatyzacji, odpowiedzialności za AI czy wpływu technologii na ludzi. Bo wraz z rozwojem sztucznej inteligencji zmieniają się nie tylko narzędzia. Zmieniają się również pytania, na które liderzy będą musieli odpowiadać.

Czy AI zabierze pracę?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań podczas każdej dyskusji o sztucznej inteligencji. Odpowiedź okazuje się znacznie bardziej złożona niż proste "tak" albo "nie".

Automatyzacja niewątpliwie zmieni strukturę zatrudnienia. Niektóre role będą znikały, inne będą powstawały. Część stanowisk zostanie całkowicie przebudowana. Znacznie większym zagrożeniem może jednak okazać się krótkowzroczność organizacji.

Podczas debaty pojawił się przykład ograniczania stanowisk juniorskich. W krótkiej perspektywie poprawia to efektywność kosztową. W dłuższej prowadzi jednak do sytuacji, w której organizacja przestaje wychowywać przyszłych ekspertów i liderów. To dobry przykład pokazujący, że decyzje dotyczące AI coraz rzadziej są decyzjami technologicznymi. Stają się decyzjami strategicznymi.

Lider przyszłości będzie musiał umieć więcej niż korzystać z AI

W dyskusjach o kompetencjach przyszłości często pojawiają się umiejętności techniczne. Paneliści zwrócili jednak uwagę na coś innego. Największą wartością lidera będzie:

  • zdolność do zadawania właściwych pytań

  • krytyczne myślenie

  • ciekawość.

  • interdyscyplinarność

  • gotowość do kwestionowania status quo

  • umiejętność patrzenia szerzej niż tylko na bieżące KPI.

To właśnie te kompetencje pozwalają odróżnić lidera od osoby, która jedynie sprawnie korzysta z nowych narzędzi. AI może generować odpowiedzi, ale nadal potrzebuje człowieka, który zdecyduje, które z nich mają sens. 

Najpierw ludzie, potem cele

Podczas całej debaty padło wiele mocnych zdań. Jedno z nich szczególnie dobrze podsumowuje wyzwanie stojące dziś przed liderami.

"Najpierw ludzie, potem cele."

To zdanie Pawła Leżańskiego nie jest próbą przeciwstawienia technologii człowiekowi. Wręcz przeciwnie. Pokazuje, że im bardziej organizacje będą wykorzystywać sztuczną inteligencję, tym większa odpowiedzialność spocznie na osobach podejmujących decyzje. AI może analizować dane, proponować rozwiązania, podejmować coraz więcej operacyjnych działań. Nie zastąpi jednak odpowiedzialności za kierunek, wartości i ludzi. To pozostanie zadaniem lidera.

Przyszłość technologii zaczyna się od przyszłości przywództwa

Sztuczna inteligencja nie odbierze znaczenia liderom. Zrobi coś znacznie trudniejszego — zmusi ich do redefinicji własnej roli.

Najbliższe lata nie będą należały do organizacji, które najszybciej kupią kolejne narzędzia AI. Przewagę zyskają te, które nauczą się budować kulturę ciągłego uczenia się, odważnego podejmowania decyzji i odpowiedzialnego wykorzystywania technologii. Bo przyszłość nie rozstrzygnie się w modelach językowych. Rozstrzygnie się w sposobie, w jaki ludzie będą z nich korzystać.

ITMT SM zdjęcie-1

Podczas Technology Leader of Tomorrow liderzy technologiczni, CEO, eksperci i praktycy wspólnie szukają odpowiedzi na pytania, które już dziś zmieniają biznes. To miejsce rozmów o sztucznej inteligencji, transformacji organizacji, nowoczesnym przywództwie i technologiach, które kształtują przyszłość.

Jeśli chcesz być częścią tej dyskusji i poznawać doświadczenia osób, które wdrażają zmiany w największych organizacjach, śledź kolejne edycje Technology Leader of Tomorrow.

Nie zapomnij udostępnić tego postu

Wiedza i inspiracje prosto na Twój mail

Zostaw swój email, a będziemy regularnie informować Cię o nowych artykułach.

Spis treści